Finał 12 LAJ: Swinging With Sinatra - fotorelacja

Finał 12 Letniej Akademii Jazzu – fotorelacja z Wytwórni


Kto chociaż raz nie zastanawiał się jak wyglądały imprezy 50, 70, 100 lat temu? Jakiej muzyki się słuchało? Przy którym kawałku najchętniej mężczyźni wyznawali dziewczynom miłość? Którzy artyści uchodzili za czarodziejów sceny, roztaczających wokół siebie coś, co możemy nazwać magią? A może ta "magia" to po prostu zgrabniejsze określenie endorfin? Cokolwiek to nie było, "to coś" umieli wywołać w publiczności tylko nieliczni. Artyści, legendy, prawdziwe enigmy. Za taką postać niewątpliwie uchodził jeden z najwybitniejszych muzyków XX wieku, nazywany The Voice – fenomenalny Frank Sinatra. Jego niezwykłej twórczości poświęcony był ostatni czwartkowy wieczór.


Dwa dni temu, 29 sierpnia, z wielka klasą zakończyła się wakacyjna 12 edycja, wyczekiwanej co roku, Letniej Akademii Jazzu. Po prawie dwóch miesiącach, doskonałych pod względem artystycznym, imprez, przyszedł czas na wielki finał. Koncert, który ukoronował tegoroczny jazzowy festiwal, wykonał wybitny duet: wokalista Jarek Wist, reprezentujący młode pokolenie talentów oraz Krzysztof Herdzin, będący kompozytorem, aranżerem i wirtuozem pianina. Muzycy uraczyli publiczność aranżacjami, będącymi owocem wspólnej płyty "Swinging with Sinatra". Pomijając wdzięk i niewymuszoną elegancję artystów, zdecydowanie trzeba im przyznać, że potrafią przywołać ducha nieśmiertelnego Franka Sinatry, którego obecność dało się wyczuć w każdym wykonanym utworze. Pomysłodawcom projektu towarzyszył 17-osobowy swingujący big band, w którego skład wchodziły wybitne osobistości, m.in. Gitarzysta Marek Napiórkowski (dziesięciokrotnie nominowany do prestiżowej nagrody Fryderyk) czy najlepszy, polski trębacz Jerzy Małek.

Od początku można było zauważyć określone role, jakie odgrywał każdy wykonawca: Jarek Wist – lśniąca gwiazda estrady, Krzysztof Herdzin – charyzmatyczny wodzirej, Big band – perfekcyjnie dobrana "oprawa". Skrupulatne odgrywanie przypisanych ról sprawiło, że koncert okazał się wielkim sukcesem. Publiczność szalała i, zgodnie z założeniem, wczuwała się całą sobą w każdy zaprezentowany utwór.

Podczas prawie dwugodzinnego koncertu artyści wykonali utwory z krążka "Swinging with Sinatra". Dodatkową atrakcją były anegdotki z życia Sinatry (m.in. Wzmianki o otrzymanym przez artystę w 1953r. Oscarze za dramat "Stąd do wieczności" czy wspomnienia sław, które w tamtym okresie inspirowały Sinatrę) oraz historie okoliczności w jakich powstawały kultowe utwory legendy.

Ciężko jest wymienić wszystkie najlepsze przeboje Franka Sinatry, bowiem każdy z nich zdaje się być tworem idealnym, jednak te wybrane przez Jarka Wista i Krzysztofa Herdzina zostały zaaranżowane tak, by utrzymywały czar minionej epoki.

Dynamiczne "Let's Face The Music And Dance", romantyczne "I've Got You Under My Skin" czy melancholijne "My Valentine" oraz inne ważne utwory rozbrzmiały w upalny sierpniowy wieczór.

Ukoronowaniem koncertu był utwór "New York, New York", który do dziś pozostaje chyba najczęściej coverowanym utworem muzyka.


Pasja, energia i wzorowa współpraca wszystkich wykonawców pozwoliła im bezbłędnie oddać klimat "tamtych lat". Sala Wytwórni, jak zwykle zresztą, pękała w szwach, a powietrze było tak gęste, że można by je siekać nożem. Ale... warto było!


Oto kilka zdjęć, na których uchwycono magię tego wieczoru:













Pełna galeria zdjęć znajduje się pod linkiem:


http://www.muzycznahiperprzestrzen.pl/2019/08/swinging-with-sinatra-12-letnia-akademia-jazzu-wytwornia-29-08-2019/?fbclid=IwAR1rkh9i9h6AS99DXYIp0SgNiiXsQf7Foqe_e29Nf7vYg7PzGDh7Lxk4d64





powrót do listy